Ciągle mam wrażenie, że duża ilość ludzi ma jedno wspólne hobby.

Każdy ma swoje oryginalne zadania, obowiązki, swoją pracę, rodzinę, problemy czy ulubionego blogera. Każdy człowiek w inny sposób podchodzi do swojego życia, mając w głowie totalnie odmienny schemat myślenia oraz plan, zgodnie z jakim działa, ale wszyscy lubimy czasem przymocować sobie do kostki coś na kształt więziennej kuli.
Przed Tobą duże wyzwanie, które wymaga ogromnej ilości wiedzy, przygotowania i kreatywności. Wyścig za chwilę się rozpocznie, wszyscy zawodnicy stoją już na swoich pozycjach, a Ty prosisz sędziego o chwilę przerwy na utrudnienie sobie wygranej.

Istnieje taki konkretny zestaw powtarzanych przez wielu ludzi zachowań, które warto robić, jeśli chcesz ciągle być w złym nastroju, mieć trudności z osiąganiem swoich celów i kreować życie na wzór piekła.

A wcale tak być nie musi. Chodź, pokażę Ci.

 

Za dużo myślisz o przyszłości

Faktem jest, że jedyny moment, w którym możesz podjąć działanie jest tu i teraz. Przyszłość dopiero nadejdzie i nigdy nie jesteś w stanie w pełni przewidzieć w jakim stopniu Cię zaskoczy i na co się przygotować.

Najczęstszą rzeczą, jaką robimy jest zamartwianie się przyszłością, gdzie potencjalnie mogą pojawić się kolejne przeszkody, z którymi będziemy musieli sobie poradzić. Rzadko kiedy jest tak, że cierpimy w tym konkretnym momencie. W tej sekundzie.
Właściwie to większość Twoich problemów istnieje właśnie w wyimaginowanej przyszłości, a co lepsze, ponad 80% z nich nigdy się nie wydarzy.
Załóżmy, że obawiasz się pójścia do dentysty. Cały proces wygląda tak, że cały tydzień przed wizytą wypełniony jest stresem i zamartwianiem się, przez co nie możesz dobrze funkcjonować. Ostatecznie idziesz na 10 zbawiennych minut, które właściwie – jak sam przyznasz – nie były takie złe.
Prawdziwym kluczem do odniesienia sukcesu rozłożonego w czasie i poradzenia sobie z nadchodzącymi problemami w codzienności jest elastyczność. Ciągłym rozmyślaniem o przyszłości nie masz na nią żadnego wpływu. Jedynym, co przez to zmieniasz jest Twój stan emocjonalny i ilość straconego czasu. Skup się na teraźniejszych działaniach, bo to one determinują to, w jakim świecie będziesz żył za parę dni, miesięcy czy lat.

 

Myślisz o przeszłości

Tu jest podobnie, co w przesadnym zastanawianiu się nad przyszłością.
O przyszłości nie ma co myśleć, bo zmieniamy ją teraźniejszością, a o przeszłości nie ma co myśleć, bo nie da się jej zmienić w ogóle.
Niektórzy ludzie przesadnie zastanawiają się nad tym, co mogli zrobić w danej sytuacji w inny sposób, martwią się gdzie popełnili błędy albo wygrywają wyimaginowane kłótnie w swoim umyśle. Ale to ostatnie akurat robi każdy.

Przeszłości już nie ma i nigdy nie wróci w formie, którą pamiętasz. Skup się na teraźniejszości, aby sprawić, by była o wiele lepsza niż te zajmujące Ci umysł wspomnienia.

lonely-1149764

Obwiniasz innych

Choć większość ludzi ma tendencję do przekazywania innym odpowiedzialności za siebie, swoje życie i działania, to nie jest to właściwa droga. Na przykład to, że żyjesz w danym kraju jeszcze nie determinuje Twojego całego życia, szczególnie w XXI wieku, gdzie poziom wolności i ilość dostępnych możliwości jest największa, jaką ludzkość miała kiedykolwiek okazję doświadczyć.
A większość społeczeństwa wciąż woli leniwie wytykać palcami winowajców swoich nieszczęść, frustracji i wszelkiego sortu problemów.

Tak jak pisałem w poście: „Bierz odpowiedzialność <klik!> – jedyne co możesz zrobić, gdy nie możesz zmienić warunków, to dostosować się do nich. To naprawdę jedyne prawidłowe i jednocześnie najlepsze wyjście. Weź całe jarzmo na siebie. Inni ludzie będą mieli spokojną głowę, a Ty zachowasz się dojrzalej i nauczysz się jednej z najpotrzebniejszych umiejętności w zdobyciu dobrego życia.
Tak po prostu będzie lepiej. I dla Ciebie, i dla mnie.

 

Utrzymujesz kontakt z nieodpowiednimi ludźmi

Jeżeli wiesz, że umrzesz, to po co zadawać się z kimkolwiek, kto nie jest dla Ciebie przyjazny, pomocny, miły i kto nie wspiera Cię w rozwoju?
Kompletnie nie rozumiem dlaczego miałbyś postępować w ten sposób i cieszę się, że w odpowiednim momencie swojego życia zrozumiałem tę zależność. Żadna z istniejących w Twoim życiu relacji nie jest ani przymusowa, ani nie istnieje na stałe. W każdej chwili masz możliwość powiedzenia stop.

Każdy kontakt, który jest dla Ciebie w jakikolwiek sposób szkodliwy nie jest warty ani Twojego czasu, ani tym bardziej zaangażowania. Musisz zastanowić się, czy dana osoba jest dla ciebie odpowiednia – czy macie podobne wartości, cele lub nastawienie do życia. Jeżeli chcesz zostać miliarderem, wokół siebie masz osoby, które ciągle narzekają, a weekendowy grafik wypełniony jest imprezami, to nie licz na świetlaną przyszłość. Z kim się zadajesz, takim się stajesz to najbardziej pasujące tu zdanie.
Przez niewłaściwe osoby, codziennie Cię otaczające tracisz szansę na zbudowanie takiego życia, jakie zaplanowałeś. Wpływ innych ludzi na Twoje zachowanie i myślenie jest podświadomy, wcale nie musisz o nim wiedzieć, a on i tak będzie konsekwentnie się rozwijał.

 

Nie wprowadzasz nawyków

Ważna rzecz dotycząca nawyków, której prawdopodobnie nie jesteś świadomy, to że nawyk potrafi zastąpić motywację. W momencie, gdy zrobisz to umiejętnie i działanie płynnie wejdzie Ci w krew, motywacja do robienia danej rzeczy jest zbędna. Przydaje się ona jedynie w momentach słabości, które ostatecznie pojawiają się o wiele rzadziej niż poprzednio.

W momencie, gdy nie wprowadzasz żadnych nawyków albo robisz to z marnym skutkiem to jedynie marnujesz swój czas i energię na produkcję frustracji. Raz udaje Ci się wykonać zadanie, raz nie, potem dwa razy tak i znowu nie. Podążając takim modelem nie zajdziesz daleko, więc polecam Ci zastanowić się nad tym, czy nie wprowadzić do swojego życia kilku wartościowych, długoterminowych nawyków.

Ale jak zrobić to dobrze? To na blogu za jakiś czas, dlatego zarzuć lajkiem na Facebooku lub wpisz się na Newsletter, żebym mógł dać Ci znać 🙂

 

Starasz się zadowolić ludzi dookoła

Każdy człowiek potrzebuje poczucia akceptacji płynącego z zewnątrz. Musi poczuć, że ludzie wokół niego nie mają nic przeciwko jego egzystencji i robieniu różnych ciekawych rzeczy.

Problem zaczyna się wtedy, gdy potrzeba akceptacji ustępuje miejsca potrzebie zadowolenia każdej poszczególnej osoby, z którą ma się kontakt.

Najważniejsze jest odnalezienie tego złotego środka, którego brak jest rdzeniem wszelkiego rodzaju problemów związanych z poczuciem własnej wartości i akceptacją ze strony środowiska. Z jednej strony zdrowe jest troszczenie się o dobrą opinię wśród innych ludzi, z drugiej za to priorytetem jest bycie w pełni sobą, nie obawiając się o komentarze innych. Trudny temat, ale jeszcze do niego wrócimy. Okej?

ww

Obawiasz się ryzyka

Ryzyko jest takim czynnikiem, bez którego nie będziesz w stanie osiągnąć większości Twoich celów. Nawet jeśli w tym momencie wszystko, co robisz jest bezpieczne, to ostatecznie przyjdzie ten moment, gdzie będziesz miał do wyboru – podjąć ryzyko lub totalnie wycofać się z pola bitwy.
Możesz się obawiać, że popełnisz błąd, spotka Cię porażka i wszystko się zawali. Ale wiesz co? Masz jedno życie i choć czasem podjęcie ryzyka popsuje Ci sytuację, warto je podejmować. Życie jest wtedy po prostu o wiele ciekawsze.

Wszyscy siedzimy przy pokerze w jednym olbrzymim kasynie.

Twoja tura.

Podbijasz stawkę czy wycofujesz się?

 

 

Możliwe, że nie miałeś jeszcze okazji przeczytać poprzednich postów, więc…