Zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego jak jedna prosta formuła, która pozwoli Ci właściwie bez żadnego wysiłku poradzić sobie ze złym nawykiem.


Nie ma konkretnej reguły w trzech krokach. Nie ma złotego klucza, który rozwiąże wszystkie trudności.

Problem ze zmianą jest taki, że ludzie, jak i nawyki niesamowicie się od siebie nawzajem różnią. Rzucenie palenia jest inne od lepszej komunikacji z partnerką, a do sięgnięcia po kawałek ciasta prowadzi inna droga, co do wyjścia na imprezę, gdy powinno się pracować.
Dzisiaj jednak chcę podarować Ci zestaw strategii, dzięki którym, jeśli włożysz w to wszystko choćby trochę wysiłku, będziesz w stanie złamać dowolny zły nawyk.

Nie zrobisz tego w trzy minuty, bo to niemożliwe.

Ale nie mam wątpliwości, że poprzez eksperymentowanie i znajomość najważniejszych wskazówek będziesz w stanie zrobić co zechcesz. Z jakimkolwiek zachowaniem zechcesz.

Bo wiesz, z nawykami jest trochę jak w armii.

Nikt przecież nie zabiera byle jakiego sprzętu i nie kieruje się jak największą grupą ludzi do określonej lokalizacji.
Bo to byłoby po prostu głupie i z góry skazane na porażkę.
Trzeba postępować zgodnie z działającym schematem. Najpierw zbiera się informacje na temat wroga, potem…

Albo w sumie, zróbmy to po kolei, co?

 


Podążając za myślą, że aby pokonać wroga, trzeba wpierw go zrozumieć, skupmy się od razu na budowie nawyków.Bo czym w ogóle jest „zły nawyk”?
Skąd wiesz, że dane działanie możesz nazwać negatywnym, a na inne bez zastanowienia patrzysz jak na upragnione? Dlaczego masz świadomość, że bieganie jest git, a jedzenie fastfoodów niezbyt?

Stąd, że nawyki, których powinieneś unikać są przeciwnikiem Twoim długoterminowych celów. Nie pomagają. Nie przybliżają Cię, a wręcz odciągają od osiągnięcia ich.
I tu jest właśnie ta granica pomiędzy jednym, a drugim.

Proste? Proste.Następnym krokiem do przejrzenia naszego wroga jest zrozumienie jednej banalnej rzeczy – dlaczego w ogóle mamy z nim problem?

To w sumie dosyć proste.
Negatywne nawyki po prostu dają Ci jakiś typ satysfakcji. Zapewniają dozę przyjemności. Taki chwilowy zastrzyk zadowolenia z życia.
Ale co ważniejsze, to że chodzi tu o satysfakcję krótkoterminową.

Wolimy jeszcze zamówić sobie ciastko w restauracji, będąc na diecie albo nie czytać książek z jednego prostego powodu.
Bo jako ludzie cholernie lubimy skracać sobie drogę. A negatywne zachowania nam w tym pomagają.

Cele wymagają od nas poświęcenia, dużego wysiłku i przede wszystkim sporo czasu, żeby gdzieś na końcu móc cieszyć się z wygranej.Podczas, gdy nasz wróg podsuwa nam ją od razu. Nagroda jest na wyciągnięcie ręki. Jeśli tylko zdołasz po nią sięgnąć, do czego wcale tak dużo wysiłku nie potrzeba.

Cele są trudne. Złe nawyki proste i dające chwilową, ale natychmiastową nagrodę.

I proszę – wróg przejrzany na wylot.Aby móc skutecznie radzić sobie ze złymi nawykami, potrzebujesz jeszcze zrozumieć pewien schemat, na którym każdy z nich się opiera.

Po to, żeby w następnych krokach móc dowolnie nim manipulować i zmieniać poszczególne elementy.

Wskazówka
To coś, co wyzwala w Tobie wykonanie nawyku. Jak już mądrzy naukowcy dowiedli, niemal wszystikie wskazówki wyzwalającen awyk można zaliczyć do jednej z pięciu kategorii.
– lokalizacja
– czas
– stan emocjonalny
– inni ludzie
– bezpośrednio poprzedzające zdarzenie
Dlatego, jeśli chceszu stalić, co wywołuje dany nawyk, w chwili, w której czujesz pragnienie wykonania go, zapisz tych pięć rzeczy.
– Gdzie jesteś? (siedzę w salonie)
– Która jest godzina? (20:41)
– Jaki jest twój stan emocjonalny? (znudzony)
– Kto jest wokół? (nie ma nikogo)
– Jakie działania poprzedziły pragnienie? (rozmawiałem ze znajomym)
Rób tak przez kilka dni, a gwarantuję, że od razu zrozumiesz, o co biega.

Twój zwyczaj
Czyli nawyk, którego występowanie chcemy zminimalizować.

Nagroda
To element, który jest podstawą całego zachowania.
Bo to właśnie dzięki nagrodzie możesz posunąć się do zrobienia czegoś, czego robić nie możesz. To dzięki niej przedkładasz krótkoterminową przyjemność nad długoterminowe korzyści za jakiś czas.
Znalezienie odpowiedzi na pytanie „Co jest nagrodą w tym nawyku?” to już połowa sukcesu.

 

Dobra, informacje na temat drugiej strony barykady już mamy. Teraz strategia.
To właściwie najważniejsza część akcji, na której oparte będzie wszystko, co będziesz robił, by zwalczyć swój irytujący nawyk.

Dlatego teraz proszę o pełne skupienie i jedziemy z tematem.Kluczowym elementem całego procesu radzenia sobie ze złym nawykiem jest znalezienie jego głównego rdzenia.
Czyli tego, co jest w samym środku. Tego jednego czynnika, który wywołuje reakcję łańcuchową, prowadzącą do konkretnego zachowania.

Genialnie opisywał to Charles Duhigg w „The Power of Habit”.

Za każdym razem, kiedy był w pracy i potrzebował zrobić sobie chwilę przerwy, szedł do stołówki, żeby kupić sobie coś słodkiego. Od samego momentu zauważenia tego zachowania miał świadomość, że nie jest ono najlepsze, dlatego od razu zaczął szukać źródła. Zastanawiał się czy chodzi o energię, czy o cukier, o smak czy o Bóg wie co.
Po wielu próbach i eksperymentach okazało się, że Charles tylko po to wstawał od biurka, aby pogadać chwilę ze znajomymi z pracy. Ciastko było jedynie pretekstem żeby podnieść swoje cztery litery i pogadać z ziomkiem.
Dlatego następnym razem zamiast do sklepiku, kierował się wprost do biurka kolegi.

Jeśli widzisz więc, że lubisz czasem sięgnąć na przykład po RedBulla, po którego sięgać nie powinieneś, zadaj sobie szybko serię prostych pytań.
Czy robię to z powodu smaku czy z powodu cukru, bądź kofeiny? Ponieważ zawsze piłem go go ze znajomymi, czy po prostu pasuje mi do wieczornego seansu.

Wroga można równie dobrze rozbroić od środka.
Bardzo ważne jest, żeby w zachowaniu, którego chcesz się pozbyć znaleźć zdecydowanie więcej minusów, niż plusów.
Bo w jaki sposób masz poradzić sobie z określonym nawykiem, jeżeli dobrze wiesz, że coś Ci daje.

Odpoczynek, satysfakcję, podniesienie poczucia własnej wartości. On sam może przynosić Ci ogrom korzyści.

Zastanów się więc, jak wpływa na Twoją przyszłość, na relacje z innymi, na samopoczucie. Szukaj tego negatywnego wpływu i myśl długoterminowo.
A będzie git.W Newsletterze dodatkowo będzie czekał na Ciebie prezent w postaci kilku wspomagaczy, które mi osobiście cholernie pomagają w łamaniu nawyków.  I bardzo chcę, żeby pomogły też Tobie.

Nie zapomnij potwierdzić maila! 🙂
No i sprawdzić również sekcji „oferty”, bądź „spam”. Wiadomości wyjątkowo często lubią się tam chować.

Zazwyczaj największym problemem w walczeniu ze złymi zachowaniami nie jest sam brak silnej woli. Znacznie częściej chodzi o przebywanie w niewłaściwym środowisku. Jak masz zamiar przestać sięgać po kolejnego papierosa, jeśli wszyscy wokół palą paczkę za paczką? W jaki sposób chcesz powstrzymać się przed jedzeniem słodyczy, jeżeli w szafce stoi pudełko pełne ciastek?

Żeby powstrzymać się od robienia czegoś, najpierw potrzebujesz usunąć wszystko, co Ci o tym przypomina.
Nie wiem, czy jesteś tego świadom, ale nawyków nie da się „zwalczyć”. Nie da się ich na zawsze pokonać. Niemożliwym jest pozbycie się ich raz na zawsze.
Jeśli raz jakaś aktywność weszła Ci w krew, to zostanie tam prawdopodobnie do końca życia. Będzie głęboko. Będzie trudno ją odkopać. Ale jeśli warunki będą sprzyjające – z czasem się odnowi.

I dlatego tak istotne, i swoją drogą o wiele prostsze jest zamienienie zachowania, zamiast ciągłego walczenia z nim.
Znalezienie jakiegoś innego (dobrego) nawyku, który będzie dawał Ci tą samą nagrodę, co ten, którego chcesz się pozbyć.

Jeśli zlokalizowałeś już rdzeń nawyku, o którym wspominałem wcześniej, to z samym zastępstwem nie powinno już być problemu.

Jesz za dużo słodyczy? To znajdź coś równie słodkiego, ale zdrowego, co będziesz mógł przegryźć w przerwie między jednym obowiązkiem a następnym. Lubisz spotykać się ze znajomymi, ale masz sporo pracy? Dzwoń do nich na piętnaście minut w przerwie.

Jestem pewien, że znajdziesz coś dobrego.

 

Może Ci się z początku wydawać, że w sumie, teraz to walczenie z nawykami nie będzie takie trudne.

Ale chcę, żebyś nie brał tego poradnika jako czegoś, co rozwiąże Twój problem jak po pstryknięciu palcami.
Bo żeby naprawdę poradzić sobie z jakimś zachowaniem i realnie pozbyć się go z Twojego życia, potrzebujesz znacznie więcej pracy, niż Ci się wydaje.
Skupienia, eksperymentowania, zwracania uwagi na detale. Dużej ilości potknięć i szukania odpowiedzi.

Ale wiem, że jeżeli tak serio weźmiesz sobie powyższe strategie do życia i wprowadzisz je do życia z żołnierskim poświęceniem, to po złych nawykach nie będzie w Twojej codzienności śladu.

A Ty nareszcie będziesz miał ogromne pole do popisu.

Trzymaj się ciepło, M.