Życie to jedno wielkie pasmo postępujących po sobie etapów


Właściwie za każdym razem, kiedy ktoś zgłasza się do mnie z jakimś problemem, mam w zwyczaju stykać się z identycznym schematem.

Przyjaciel prosi mnie o pomoc.

O jakieś delikatne popchnięcie naprzód albo chociaż poklepanie po ramieniu i powiedzenie paru dobrych słów.
Co by ból stał się mniejszy, a trudna sytuacja wydawała się nieco prostsza do ogarnięcia.

Ogólnie, nie ważne, kto do mnie pisze. Zawsze próbuję postawić się w jego lub jej sytuacji i popatrzeć na sytuację ich okiem. Tak, aby żadna z moich rad nie okazała się jedynie bełkotem i ciągłym powtarzaniem, że „będzie dobrze”.
Bo takie teksty prawie nigdy nie pomagają.

Staram się więc coś podpowiedzieć, rzucić jakąś trafną radą.

Sam jestem wielkim fanem dawania rozwiązań i prostowania sytuacji racjonalnym podejściem, zamiast ciągłego rozmyślania.
Zdecydowanie jestem za tym, abyśmy we dwoje znaleźli nową, odpowiednią drogą do podążania, zamiast siedzieć w miejscu i mówić, jak to jest źle.

Ponieważ za każdym razem, w jakiejkolwiek sytuacji byśmy się nie znaleźli, można coś zrobić.

Jeśli sprawa wymaga od Ciebie odpowiedzi – odpowiadasz w możliwie najlepszy sposób. Nawet, jeśli będzie boleć.
Jeżeli nie możesz praktycznie nic zrobić, to przynajmniej nastawiasz się wobec niej tak, aby samemu sobie nie przynosić zbędnego cierpienia.

Jednym słowem – robię, co mogę, aby mój rozmówca w końcu uświadomił sobie, że jego sprawa wymaga jego działania.
I znalezienia jakiejś reakcji, którą może wprowadzić w życie.

Ale często stykam się z jeszcze jednym problemem.

Problemem, który cały ten proces rozwiązywania sprawy trzyma w miejscu, kiedy ten powinien już dawno iść naprzód. Opóźnia i uniemożliwia pogodzenie się z tym, jak wygląda sytuacja.
Ja chcę już przejść do kolejnego punktu, a ona trzyma się pierwszej opcji, o której wspomniała.

Cokolwiek bym nie powiedział, ta druga osoba powinna już teraz zrozumieć jedną życiową prawdę.

Mam świadomość, że można nie być jej świadomym.

Sam dowiedziałem się o jej istnieniu niedawno i muszę przyznać – żyje mi się o wiele lżej.
Nie jest może prościej, bo przeszkoda nadal jest przeszkodą.
Ale przynajmniej łatwiej przechodzi mi się z jednej do drugiej. Wiedząc, że każda z nich, wraz z tymi dobrymi chwilami, tworzą jeden wielki obraz życia.

Tą prawdą,  której wcześniej wspomniałem jest fakt, że życie to ogromna seria etapów.

Przez chwilę nie patrz na nie jak na miesiące i lata. Spróbuj zobaczyć te konkretne momenty, które nadały kolorom Twojego świata nieco inny odcień.

Bo rzeczywistosć każdego z nas właśnie tak wygląda.

Wchodzisz w jeden, kończysz go, zaczynasz następny.
Myślisz, że posiedzisz w nim przez następne dziesięć lat, a ten ma swój koniec już w ciągu trzech miesięcy.
Starasz się za wszelką cenę zostać w tym, który Ci odpowiada, choć wiesz, że ten kolejny da Ci o wiele więcej.

Żaden z nich nie pojawił się bez celu. Choć często tak nam się wydaje. Żaden nie był tylko pustym przebiegiem, przez który musiałeś tak po prostu przejść. Każdy dał Ci coś innego.

Ten ostatni pokazał, że nie możesz tak bardzo przywiązywać się do ludzi, bo Ci potrafią odejść znacznie szybciej, niż Ci się wydaje.

Inny udowodnił, że bez względu na trudność sytuacji, Ty jesteś w stanie sobie poradzić i ostatecznie wyjść na prostą.

Kolejny po tym dał do zrozumienia, że warto próbować swoich sił, nawet, jeśli będzie cholernie trudno.

Każdy z nich jest w jakiś sposób wartościowy. A cała sztuka leży właśnie w znalezieniu tego, co dany etap Ci podarował.
I w przestaniu się bać przechodzenia z jednego do drugiego.

Jeśli czujesz, że Twoja aktualna pasja nie daje Ci tyle radości co kiedyś, nie bój się jej porzucić. Zrobiłeś swoje, wyciągnąłeś swoje.
Studia okazały się bez sensu – rzuć je i przejdź do innego etapu. Chociażby rozkręć biznes. A jak okaże się nietrafiony to zajmiesz się podróżowaniem.  Rozstałaś się z chłopakiem – prawdopodobnie nie był to ten właściwy, a los chciał przenieść Cię na nowy, lepszy etap.

Nie bój się porzucania starych epizodów i przechodzenia w nowe.

Czas iść dalej.

M.